środa, 2 września 2015

rozdział pierwszy


Kamila
Dzisiaj   razem z  koleżanką Agnieszka lecimy samolotem do polski . Agnieszka jedzie odwiedzić rodziców którzy się za nią stesknili i chce odwiedzić swojego brata . a ja lece  do polski tylko dlatego że jest rocznica ślubu rodziców miałam nie  lecieć ale Mariusz cały czas na mnie naciskał więc się zgodziłam  bo Mariusz powiedział że jak nie przlece to on wsiadzie w samoloty i mnie zabierze siłą , nie chciałam właśnie tego więc się zgodziłam. Ale mam przeczucie że ten mój wyjazd do polski to się podczas niego coś się wydarzy że szybko tu nie wrócę .

Po dwóch  godzinach jazdy samochodem w końcu dotarliśmy do domu .  Mama z babcią były wniebowziętej że wróciła nawet na chwilę   . mama kazała mi iść rozpakować walizki więc i tak nie miałam nic do roboty przynajmniej się tym zajmie.
Gdy rozpakowalam to położyła się na łóżku to zauwaźylam że się nic nie zmieniło w tym pokoju meble są takie jakie były i medale i puchary które zdobyła razem z  drużyna tylko zmieniło się to że są na nich kurz.
później postanowiła przejsc sie po miescie i zobaczyć czy się coś zmieniło pierwszym miejscem co odwiedziła był pobliski kościół w którym jest mój ulubiony ksiądz Piotrek z którym utrzymuje kontakt nawet jak ją jestem w angli i jak może to mnie tam odwiedza.
 - szczęść boże - mówi Kamila do księdza Piotra który siedzi na ławce a w ręku trzyma książkę   - a szczęść boże nie poznałem cię - odpowiada ksiądz odkładając książkę obok
- no troszkę się zmieniła ale nie tak dużo
- a co się stało że przyjechalaś?
- a rodzice maja rocznicę ślubu , Mariusz powiedział że jak nie przyjdę to sam po mnie przyleciał i mnie siłą z stamtąd zabieże więc nie miałam innego wyjścia .
- no tak jak Mariusz się z denerwuje to by cię z stamtąd zabrał
- a co słychać u księdza jak zdrowie bo jak ostatnio rozmawiała z mamą to mówiła że coś tam kiepsko
-a dziękuje że się martwisz nie potrzebne nic na szczęście się nie stało a byłem troszkę przeziebiony
- a mama mówiła że ksiądz wylandował w szpitalu
- nic się nie stało , a ty opowiadaj jak tam w tej Anglii i kiedy zamierzasz wrócić tutaj każdy czeka aż wrócisz  ostatnio jak był twój tata  to mówiła że się nie może doczekać aż  wrócisz że jeszcze ci kilka miesięcy tam zostało .
- to jest pytanie czy ją tu wrócę nie zastanawiałam się na tym wiem że rodzice tesknia razem z Mariuszem a żal mi jest arka że jak mnie odwozi na lotnisko to płacze wtedy szkoda mi ze nie mogę być tutaj z nim ale chyba tu taj nie wrócę może jeśli bym nie miała wybory .
-zrób to co uwazasz ale każdy czeka .
- właśnie wiem że każdy czeka ale nie wiem nie chce dawać nadzieji .
 - A kiedy masz zamiar wrócić bo jak wracasz w poniedziałek to zapraszam w niedzielę na msze
- nie wiem kiedy wrócę masz nadzieję że jak najszybciej nie chce tu taj długo pobyć bo nie będzie mi się tam wracać .ale serdecznie dziękuje na pewno będę na mszy .
- idź nie zatrzymuje cię , idziesz się przejść   teraz jest trening maja do 19 .00  jak by co i się nawet uciesza jak ciebie zobaczą
- IDE  może wejde na trening ale nie obiecuje wszystkie wspomnienia wrócą a ją nie mam siły na to patrzeć .
- idź  powiem ci jendno że miłe wspomnienia wrócą zawsze nawet jeśli tego nie chcesz .
-dziękuje za miłe słowa  dziękuje jeszcze raz za wszystko IDE

"Wspomnienia wrócą zawsze nawet jeśli tego nie chcesz " te słowa krążą mi po głowie
Postanowiłam że nie będę się przejmować tym co było  więc IDE się przejść na hale miło będzie zobaczyć trenera i dziewczyny które nadal tu taj trenują ale już nie w mlodzilach tylko już w klubie .
 Założyłam słuchawki i  byłam koło hali i się zawachalam bo nie wiedziałam czy wejść czy nie czy wszystkie wspomnienia wrócą ..
-------
Witam podrzucam 1 rozdział mam nadzieję że się podoba i czekam na wasze mile komentarze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz