niedziela, 4 października 2015

przepraszam
narazie zawieszam nie wiem do kiedy i nie wiem czy coś się tu wiecej pojawi były chęci ale wena uciekła a po zatym zaczeła  sie szkoła i bliżej matury wiec trzeba się wziąć za nauke wiec jeszcze raz przepraszam

niedziela, 13 września 2015

rozdział 2

Rozdział 2

Stałam pod tymi drzwiami do hali chyba z 15 minut i nie wiedziałam czy wejść  czy odpuścić bo w głębi serca chciałam grać nawet jak nie chce . miałam już odchodzić ale w tedy otworzyły się drzwi i wyszły dziewczyny już kierowałam się drzwi
- Kamila to ty ?? - pyta się jej Oliwia jedną z zawodniczek
-yyy tak - odpowiada z zamieszaniem Kamila
- zobacz kto nas odwiedził we własnej osobie Kamila  nie wierze że to ty !! - krzyczy dosłownie Oliwia
- dobra  ja  IDE nic tu po mnie
- czekaj chodź że mną każdy się ucieszy dawno ciebie tu nie widzieliśmy
- nie ją muszę iść do domu bo mama będzie się martwiła a jeszcze muszę coś odwiedzić . pa

Miałam już wychodzić ale Oliwia złapała mnie za rękę i nie pozwoliła mi dalej iść
- idziesz że mną i nic nie mówisz bez gadania
Nie miałam już innego wyjścia bałam się wejść i zwrócić ich uwagę na siebie nie lubię tego  dlatego , przypomina mi się sytuacja z zajęć kiedy się spożniałam  razem z Agnieszka bo byliśmy poproszeni  przez panią abyśmy pomogli jej w zaniesieniu papierów do jej klasy  jak wróciliśmy do klasy to po pierwsze byliśmy przepytywane a po drugie dostaliśmy uwagę i do końca nawet nie wiem dlaczego ale wracając do tego co działo się na hali gdy Oliwia tzymała ręką już za klamkę ja chciałam wtedy uciec ale koleżanką trzymała mnie żebym nie  uciekła i wszystko zostało przesądzone otworzy i co ?? Zobacze jak dziewczyny grają  i będą chciały abym wróciła  do nich do grania i co , ale ją nie chce po to  uciekłam aby się odciąć chciałam żyć inaczej nie być sportowcem  .
- nie bój się zobaczysz każdy się ucieszy że cię widzi dawno cię nie było - dopytywala się Oliwia Kamili - nie mogłam nie miałam czasu
- wchodzimy ale się ciesze że cię widzę
- a ja nie .

 W tym samym czasie na boisku
 - widzielisc,ie gdzieś oliwie - mówi trener
- nie mówiła że idzie do łazienki - odpowiada jedną z dziewczyn z drużyny
- niech tylko przyjdzie to dostanie karne kółka ona zawsze gdzieś chodzi zamiast trenować - mówi pod denerwowany trener

-Chodź zobaczysz jak gramy mamy nowe dziewczyny w drużynie  - Oliwia opowiada Kamili jak wchodzą na hale
- no to fajnie że macie nowe skład się zmienia przecież - odpowiada Kamila

- ej kto to jest ?? Kogo Oliwia przyprowadziła - dziewczyny rozmawiają między sobą na boisku
- Oliwia gdzieś ty była znowu ci się zachciało chodzić spacerować !! Krzyczy trener na oliwie
- byłam w łazience - odpowiada że smutnym głosem Oliwia
- dobrze a teraz wracaj do treningu i żeby było mi to ostatni raz - mówi trener
- ok  - odpowiada Oliwia i idzie do dziewczyn

- a dziewczynka coś chce czy przyszła popatrzeć jak grają - mówi PAN trener do Kamili
- jaa już IDE nic po mnie poca ją się zgodziłam żeby tu wejść - odpowiada Kamila kierując się do drzwi
-Kamila czekaj gdzie idziesz - krzyczy Oliwia
- IDE muszę jeszcze coś zobaczyć - chwila - krzyczy trener - stuj to ty Kamila naprawdę to ty
Kiwa Kamila
- coś się stało że wróciłaś jak się cieszymy że wróciłaś do nas dziewczyny zobacie kto jest Kamila wlazła we własnej osobie
- mówi trener do dziewczyn.

Dziewczyny się zebrali  koło kamili.
- Kamila to ty - mówi Agata kapitan drużyny
- po co się pytasz tak to ja  Kamila ja IDE bo mam sprawę jeszcze do załatwienia
- nie czekaj zagraj z nami a tak wogole to co się stało że przyjechalaś a kiedy jedziesz do Anglii -mówi Agata
-nie ją nie gram w siatkówke a przyjechałam bo rodzice maja rocznicę ślubu a wracam w poniedziałek ,fajnie było was widać do następnego - mówi Kamila kieruje się już w kierunku drzwi.
-poczekaj daj mi swój numer -mówi Oliwia
-a po ci mój numer a jak będziesz chciała to idź do moich rodziców ją ci nie dam nie chce aby nikt nie miał mojego numer  pa pa

Wyszłam z hali i postanowiłam iść w kierunku rynku iść na najlepsze lody zawsze jak jestem to chce iść  doszłam do budki kupiłam sobie lody i poszłam się przejść dalej i doszłam na rynek i usiadłam sobie na ławce koło Fontany jak skonczyłam go jeść postanowiłam iść do domu bo zrobiło się już ciemno a mama będzie się martwiła i już szłam w kierunku domu i to co zobaczyłam bym nigdy nie uwierzyła że coś się może stać ...

____________
Kolejny rozdział wysyłam  i serdecznie przepraszam bo kolejny rozdział miał się pojawić w tamtym tygodniu ale nie było kiedy bo przyszła szkoła więc i treningi i nie było czasu . miał się pojawić w czwartek ale wylondowalam w szpitalu ale już wszystko dobrze wiem że jest krótki ale ja   dopiero zaczynam .  i zapraszam do komentowania do następnego

środa, 2 września 2015

rozdział pierwszy


Kamila
Dzisiaj   razem z  koleżanką Agnieszka lecimy samolotem do polski . Agnieszka jedzie odwiedzić rodziców którzy się za nią stesknili i chce odwiedzić swojego brata . a ja lece  do polski tylko dlatego że jest rocznica ślubu rodziców miałam nie  lecieć ale Mariusz cały czas na mnie naciskał więc się zgodziłam  bo Mariusz powiedział że jak nie przlece to on wsiadzie w samoloty i mnie zabierze siłą , nie chciałam właśnie tego więc się zgodziłam. Ale mam przeczucie że ten mój wyjazd do polski to się podczas niego coś się wydarzy że szybko tu nie wrócę .

Po dwóch  godzinach jazdy samochodem w końcu dotarliśmy do domu .  Mama z babcią były wniebowziętej że wróciła nawet na chwilę   . mama kazała mi iść rozpakować walizki więc i tak nie miałam nic do roboty przynajmniej się tym zajmie.
Gdy rozpakowalam to położyła się na łóżku to zauwaźylam że się nic nie zmieniło w tym pokoju meble są takie jakie były i medale i puchary które zdobyła razem z  drużyna tylko zmieniło się to że są na nich kurz.
później postanowiła przejsc sie po miescie i zobaczyć czy się coś zmieniło pierwszym miejscem co odwiedziła był pobliski kościół w którym jest mój ulubiony ksiądz Piotrek z którym utrzymuje kontakt nawet jak ją jestem w angli i jak może to mnie tam odwiedza.
 - szczęść boże - mówi Kamila do księdza Piotra który siedzi na ławce a w ręku trzyma książkę   - a szczęść boże nie poznałem cię - odpowiada ksiądz odkładając książkę obok
- no troszkę się zmieniła ale nie tak dużo
- a co się stało że przyjechalaś?
- a rodzice maja rocznicę ślubu , Mariusz powiedział że jak nie przyjdę to sam po mnie przyleciał i mnie siłą z stamtąd zabieże więc nie miałam innego wyjścia .
- no tak jak Mariusz się z denerwuje to by cię z stamtąd zabrał
- a co słychać u księdza jak zdrowie bo jak ostatnio rozmawiała z mamą to mówiła że coś tam kiepsko
-a dziękuje że się martwisz nie potrzebne nic na szczęście się nie stało a byłem troszkę przeziebiony
- a mama mówiła że ksiądz wylandował w szpitalu
- nic się nie stało , a ty opowiadaj jak tam w tej Anglii i kiedy zamierzasz wrócić tutaj każdy czeka aż wrócisz  ostatnio jak był twój tata  to mówiła że się nie może doczekać aż  wrócisz że jeszcze ci kilka miesięcy tam zostało .
- to jest pytanie czy ją tu wrócę nie zastanawiałam się na tym wiem że rodzice tesknia razem z Mariuszem a żal mi jest arka że jak mnie odwozi na lotnisko to płacze wtedy szkoda mi ze nie mogę być tutaj z nim ale chyba tu taj nie wrócę może jeśli bym nie miała wybory .
-zrób to co uwazasz ale każdy czeka .
- właśnie wiem że każdy czeka ale nie wiem nie chce dawać nadzieji .
 - A kiedy masz zamiar wrócić bo jak wracasz w poniedziałek to zapraszam w niedzielę na msze
- nie wiem kiedy wrócę masz nadzieję że jak najszybciej nie chce tu taj długo pobyć bo nie będzie mi się tam wracać .ale serdecznie dziękuje na pewno będę na mszy .
- idź nie zatrzymuje cię , idziesz się przejść   teraz jest trening maja do 19 .00  jak by co i się nawet uciesza jak ciebie zobaczą
- IDE  może wejde na trening ale nie obiecuje wszystkie wspomnienia wrócą a ją nie mam siły na to patrzeć .
- idź  powiem ci jendno że miłe wspomnienia wrócą zawsze nawet jeśli tego nie chcesz .
-dziękuje za miłe słowa  dziękuje jeszcze raz za wszystko IDE

"Wspomnienia wrócą zawsze nawet jeśli tego nie chcesz " te słowa krążą mi po głowie
Postanowiłam że nie będę się przejmować tym co było  więc IDE się przejść na hale miło będzie zobaczyć trenera i dziewczyny które nadal tu taj trenują ale już nie w mlodzilach tylko już w klubie .
 Założyłam słuchawki i  byłam koło hali i się zawachalam bo nie wiedziałam czy wejść czy nie czy wszystkie wspomnienia wrócą ..
-------
Witam podrzucam 1 rozdział mam nadzieję że się podoba i czekam na wasze mile komentarze

czwartek, 27 sierpnia 2015

Prolog


mam 19 lat  w wieku  17 lat przeprowadziła sie do oxfford do liceum do szkoły. Chcialam sie odciać od tego wszystkiego od bycia 'sławną' że jestem siostrą mariusza sama grała  w reprezentacji szkolnej aż w końcu w w młodzikach  wielunia ale wkoncu zrezygnowałam z tego  i postanowiłam sie przeprowadzić .Mariusz chciał aby jego mała siostra  była przynim , mieszkała obok ale ja nie chiała. Chciałam zdaleka tego wszystkiego i gdy znalazłam odpowiednie liceum  w którym bym chciałam bym się dalej uczyć rozwijać swoje możliwości nie tylko rozwijać się w kierunku siatkówki ja chciałam z tego zrezygnować i udało mi sie przez dwa lata jak tu jestem to nie dotknełam piłki i jetem z tego zadowolona .

pamietam tamten dzień razem z moją koleżanką pauliną którą poznałam w bełchatowie jak przyjezdzałam do mariusza ona mieszka obok mieliśmy razem iść do liceum ale nie stety sie tak nie stało , siedzieliśmy u niej w pokoju i czekaliśmy na listy klas przyjetych
do lieum więc pierwsza zobaczyla siebie że jest przyjeta była paulina a mnie było , listy sprawdzaliśmy chyba cztery razy czy tam nie pomyliśmy sie i nie znalezliśmy mnie nie było. prze dwa kolejne dni chodziła smutno że dlaczego nie zostałam przyjeta?? takie
pytanie zadawałam sobie rodzice jak i mariusz pytali sie dlaczego jestem smutna odpowiadywałam ze się pokłuciłam z pauliną oni nie ptali . W piątek postanowiłam spotkać się z pauliną w pobliskiej kawiarni na kawę

- kamila a sprawdż może jeszcze raz te listy może przeoczyliśmy ? -powiedziala paulina chcąc potrzymać na duchu kamile
- przecierz sprawdzaliśmy niebyło mnie nie wiem co dalej robić . -odpowiada kamila ze smutnym tonem
po kilku minutach pijąc kawe
- ej ej chwila moment kamila przecierz  mi sie zdaje zy ty skladalaś papiery do oxfford mam racje
- tak składałam a co ?
- daj telefon jeśli sie tu nie dostałaś to wynika z tego że sie tam dostałaś dobra koniec sprawdzamy
- no jak chcesz
po 2 minutach
- aleksandra liks
-darjusz weks
- kamila jedy
- Jest jestem przyjeta jest lece do oxffordu boże jak ja się ciesze - mówi kamila z wesołym głosem a nie takim jak miała kilkanaście minut temu
- też się ciesze
- tylo teraz kupić bilety ,spakować się i lecieć oxfford bede nie długo
- wypijmy za to ze zostałaś przyjeta -odpowiada paulina
- chwila ja pi****
- co się stało ? -pyta się paulina kamili
-jeśli zostałam przyjeta to muszę powiedzieć to rodzicą przecierz oni nie wiedzą ze skladałam tam papiery znowy przyszedł jakis klopot zamiast się cieszyć


pamiętam jak przyszlam do domu rodzinngo w tedy byli rodzice i jeszcze wtedy przyjechał mariusz z pauliną i arkiem  powiedziałam im tedy ze zostałam pzyjeta do liceum do oxfford i że się bede musiała wyprowadzić za granice rodzice patrzyli z niedowiezaniem
A mariusz jak to mariusz powiedział ze mi nie pozwala sie nigdzie przeprowadzić jak coś to do bełchatowa wtedy sie z nim pokłuciłam i przez 5 dni się do nie go nie odzywałam ale jak wylatywałam do angli to wtedy mnie przepraszałi kazał abym sie pilnowała i mówiła ze czeka na mnie tu w polsce .

Najgorsze były piewsze miesiące nowa szkoła otoczenie nowi znajomi a jak okazało się miałam w mojej klasie byli 4 osoby z polski wiec  na przerwach rozmawialiśmy po polsku złapaliśmy razem świetny kontakt a teraz jestem tu już 2 lata przez te 2 lata byłam
tylko 4 razy w polsce 3 razy na  świętach i raz na weselu mojej siostry ciotecznej ale rozmawiam z rodzicami jak i z mariuszem na skejpie czy  telefonicznie
jak rozmawiam z mariuszem to się pya kiedy wrucę do polski a ja odpowiadam dwa słowa ; nie wiem . Zotało mi jeszcze tu taj rok a pożniej sama nie wiem czy wrócić czy zostać zastonowie sie pózniej ...

_____
wiatam
przesyłam prolog jest to początek zaczynam pisać kolejne rozdziały bedą się pojawiac we wtorek lub w czwartek zalezy to od mojego nowego planu bo od wtorku zaczyna się nowy rok szkolny wiec i nowe obowiązki
jest to mój pierszy blog i przepraszam za błedy i jeśli się coś nie podoba to ja przyjme komentarze
zapraszam do komentowania
pozdrawiam paulinamartusia 

środa, 26 sierpnia 2015

bohaterowie

Kamila wlazły lat 19
Jestem siostrą Mariusza wlazły . w wieku ¹7 lat wyprowadziłam się z mojego rodzinnego Wielunia i przeniosłam się do wielkiej Brytanii dokładnie do Oxfford do liceum na wyźszym poziomie niż w Polsce . Moją przyjaciółką jest paulina zwariowana która mieszka w Bełchatowie . Jestem miłą skrytą dziewczyną .i bardzo  tęsknię za moim bratem i rodzicami .


Mariusz wlazły lat 30
Jeste atakującym reprezentacji polski i klubu PGE skra Bełchatów .
Mieszkam obecnie w Bełchatowie z moją rodzinną z żoną pauliną i synkiem arkiem tylko najbardziej brakuje mi tu jeszcze mojej małej siostrzyczki Kamili .

Michał winiarski lat 29
Przyjaciel mariusza razem graja w reprezentacji jak i w klubie . Lubią razem spędzać czas . mieszka w Bełchatowie z rodzinną z żoną dagmarą i z synami oliwierem i antkiem .

Paulina wlazła lat 29
Żoną mariusza i mama arka , oraz  szwagierka Kamili za którą każdy z nas tęskni .

Paulina Jedyk lat 20
Przyjaciółką Kamili która mieszka w ogffordzie w wielkiej Brytanii . Jest zwariowana często ma glopie pomysły, mieszka w Bełchatowie .


Oraz siatkarze  reprezentacjia polski i PGE skra Bełchatów .

____________________

Witam.
Jest to mój pierwsze opowiadanie, więc nie długo powinno się pojawić prolog .
Mam nadzieję że się spodoba i z góry przepraszam za błędy .